O mnie

Witam wszystkich odwiedzających mojego bloga 🙂

Dziele się z Wami moim doświadczeniem, przemyśleniami, uczuciami jak i problemami.

Opowiadam jak wyglądała moja droga rozwoju duchowego, jak ewoluowała i jak to zmieniało mnie samą.

Cały czas uczę się i dowiaduję nowych rzeczy.

Jestem empatką co oznacza,że mam bardzo rozwinięte odczuwanie sercem i poprzez to odbieram wszystko dookoła.

Kilka lat temu zaczęłam stopniowo widzieć poprzednie wcielenia, traumy, klątwy, pieczęcie, podpięcia itd. Już od ponad dziesięciu lat uczę się, zdobywam doświadczenie jak i wiedzę w zakresie uwalniania siebie jak i innych od  podpięć, instalacji, manipulacji, pieczęci, klątw i wszystkiego co ma ograniczać naszą wolność, duszę i wolną wolę. 

Wnikanie w poprzednie wcielenia jak i wgląd w wszelkie podpięcia służy przede wszystkim uwalnianiu, pomocy gdy w życiu nie może sobie ktoś poradzić, natrafia na ciągłe problemy, przeszkody, choroby i nie może odnaleźć wyjaśnienia. 

Jeżeli ktoś czuje potrzebę i serce, intuicja zaprowadzi taką osobę do mnie postaram się pomóc jak tylko potrafię najlepiej. Pamiętać jednak należy ,że każdy z nas ma w sobie moc, wielką moc tylko trzeba ją odkryć.

Pracuję również z poziomu energetycznego.

Świat duchowy jest dla mnie tak samo realny jak ten fizyczny.

Zapraszam wszystkich do czytania,słuchania i oglądania 🙂

Istnieje również możliwość kontaktu osobistego na maila paulikg@interia.pl

Na sesje wglądu duchowego można się umawiać pod adresem email paulikg@interia.pl lub telefonicznie 668093100.

anioł-indygo-fioletowy

Reklamy
7 Komentarzy

7 thoughts on “O mnie

  1. Paulinko i Marku jestem na razie po jednej sesji, i  moja układanka jaką jest życie zaczyna się dopełniać-układać.
    Przechodzę przez wewnętrzne procesy , które nie do końca mogą być zrozumiałe przez ludzi. Wasze sesje to wglądy w przestrzenie do których sama nie dotarłam wcześniej.
    Jesteśmy i jaśni i ciemni na różnych poziomach i w różnych rzeczywistościach ,jeżeli dopuścimy do siebie tą właśnie prawdę uwolnimy się i pójdziemy dalej , a na tym chyba wszystkim nam zależy żeby iść dalej.
    Dziękuję za to że jesteście, zobaczymy co przyniosą kolejne Wasze sesje i jak będzie zmieniało się moje życie 🦄🌈💕💖

    Polubione przez 1 osoba

    • Do Marty z 09.12.2018.
      Przeczytałam twój wpis „losowo”.
      Twoje obecne „przejście” ,z tego co opisałaś należą do jednych z „najcięższych”.
      Nie wiem jak to jest,a więc ciężko mi to odczuć ,co Ty doświadczasz.
      Ale chciałabym Ci napisać, co mi „wpadło w oko”-to twoje motto życiowe. I ono się spełnia-nie cierpi nikt-tylko Ty. Czy w tym motto myślisz również o SOBIE SAMEJ? Czy może zmiana intencji wpłynąć na twe DOŚWIADCZANIE?
      Życzę Ci wszystkiego co NAJLEPSZE dla twego NAJWYŻSZEGO DOBRA💗Hannia.

      Polubienie

  2. Witam, moje życie to jedno wielkie pytanie: Dlaczego tak dzieje się w moim życiu… ? ja dziecko DDA, ja trzykrotna mężatka, w tym dwukrotna wdowa, matka, która traci troje dzieci… pasierbów. Ja pielęgniarka od 36 lat dająca serce i wiedzę chorym, ja matka i zona która trzyma za rękę dziecko, męża w ostatnich minutach ich życia… i córka, która mówi:”mamusiu, przepraszam, że cierpisz, że będziesz cierpiała…Kocham ciebie mamusiu” I zamyka oczy… umiera.. a przecie zaledwie dwa i pół roku temu tak samo niemal mówił mąż, gdy umierał… Od 2009 roku, od dnia, w którym umarła moja mama Basia, rozpoczął się „wyścig” śmierci w odbieraniu mi moich ukochanych… Dziś trwam mimo bólu. Dziś uczę się żyć od nowa, ale wciąż zadaję sobie pytanie: „Dlaczego ja, dlaczego mnie to wszystko spotyka?. Od dziecka żyję w myśl „mojej dewizy” żyć tak by nikt przeze mnie nie cierpiał…ja mogę, ale nikt inny” Czy to określiło, i naznaczyło moje życie?

    Polubione przez 1 osoba

    • Marto, bardzo mi przykro ,że tak doświadcza Cię los. Odpowiadając na Twoje pytanie : Tak , takie nastawienie, myślenie może kierunkować na wydarzenia w życiu. Jednak z doświadczenia mogę podejrzewać ,że nie jest to jedyna przyczyna i na takie pytania między innymi szukamy odpowiedzi w sesjach – dlaczego dzieje się tak a nie inaczej. Bardzo często jest to złożone i nie ma jednej przyczyny.
      Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie i życzę wszystkiego najlepszego ❤

      Polubione przez 1 osoba

    • Witaj Marto, zajrzałem dziś po raz pierwszy na blog Pauliny. Twój wpis zwrócił moją uwagę gdyż bije z niego nie tylko smutek ale i pewne pogubienie się. Bez względu na to jakie powody ma twoja dusza chcą doświadczać takich wydarzeń pamiętaj o tym że, śmierć jest początkiem nowego życia a umierać zaczynamy z chwilą narodzin. Myślę że, słowa twojej córki i męża – pełne miłości mówią Ci wyraźnie ” wiem że będziesz cierpieć ale spójrz szerzej, my wciąż żyjemy tylko w innej postaci „.
      Ponadto, twoja dewiza ” ja mogę cierpieć ale nikt inny ” to wyraz posiadania programu, który przynosi do twojego życia cierpienie. To jak wyrażenie przyzwolenia na cierpienie. Pomyśl o tym.

      Pozdrawiam Cię Serdecznie
      Piotr

      Polubienie

  3. Dziękuję za odpowiedź. Myślę, że zdefiniowało mnie to, moja dewiza. Ale od dziecka patrzyłam na cierpienie, inaczej, precyzyjnie. Mama, pielęgniarka, więc niemal rosłam w nim. Mamusia, brała mnie do szpitala nie mając często gdzie mnie zostawić. Byłam wraz z nią na oddziale poparzeń, przeważnie dzieci. To te obrazy – poparzonych, często umierających maluchów, mnie niejako określiły. Zawsze od dziecka powtarzałam, również że będę jak moja MAMA, dążyłam świadomie by być jak ONA. Nawet charakter pisma . zmieniłam. Świadomie kreowałam się, dodając „własne elementy charakteru”, by upodobnić się do Niej… Mama nie tylko dała mi życie, ale nauczyła jak żyć, wskazując drogę. Pisze powieści, w których często właśnie Ona jest protoplastą postaci. To swoisty hołd, to podziękowanie za to że była. Silna, charakterna, oddana, kochająca nie tylko matka, pielęgniarka, ale ogólnie Człowiek. Przeszłyśmy przez piekło życia z alkoholikiem, ale nie tylko było cierpienie. Mój tato człowiek z ideałami, artysta w duszy, nieprzystosowany do życia, poprzez zbytnią wrażliwość pogubił się. Nigdy go nie oceniałam, ale tez nie potrafiłam zrozumieć, lecz prawdą jest to że dzięki niemu poznałam świat książek, wiele mu zawdzięczam, ale mamie najwięcej bo to ona dostrzegła to, co zaoferował tato i wyłuskała z wielu innych darów wychowawczych otrzymanych od niego ten jeden… Dar pisania, dar postrzegania rzeczywistości na wielu płaszczyznach… Nie można nigdy twierdzić, że wszystko było złe w naszym życiu…ja od dziecka szukam tych pięknych elementów składowych, i to na nich buduję życie i właśnie te zdolność zawdzięczam mamie. Przykro mi jest nie raz nie dwa gdy słucham ludzi, patrzę na nich, a oni uważają że wszystko zawdzięczają sobie. To nie prawda. Nasi przodkowie mają i mieć będą wpływ na nasze postrzeganie, kreowanie. Lecz wiem, że odbywa się to poza naszą świadomością. Dlatego tak często SOBIE przypisujemy zasługi. Ja nie, moi dziadkowie, to kawał historii itd. Gdy posiadamy zdolność obserwacji, analizy, gdy potrafimy patrzeć wstecz poprzez pryzmat doświadczeń naszych przodków wtedy pojmiemy, że i my kształtujemy kolejne pokolenie, ale dajemy im również to co sami otrzymaliśmy… czasem piętno, klątwę… i tego boje się w moim życiu..I tym czasem tłumaczę to, czego doświadczam.

    Polubienie

  4. Poczta e-mail nie działa, dostałem zwrotną informację, że zablokowana z powodu spamu. Więc tu napisze co mnie intryguje.

    Jestem zainteresowany dwoma elementami … aa sam nie wiem jak nazwać, lepiej napisze o co mi chodzi.
    Wcześniej znałem tylko jedna osobę(Wanda Wegener), która za pomocą mocy umysłu, podświadomości czy tez nad świadomości, ot kwest nazwy, wstała z łózka pomimo, ze była skazana na wózek do końca życia, Pani jest drugą, o której wiem a jeszcze sprawa śledziony, to już prawdziwa potęga umysłu.
    Ponieważ sam, 12-cie lat temu, tez dokonałem podobnego cudu w życiu, ale w innym obszarze, dokładnie chodzi o sukces biznesowy, trzy miesiące programowanie(medytacji) i nawet „wrogowie”, podawali pomocną dłoń, ale naprawa ciała, regeneracja, leczenie a może odmładzanie. Chciałbym poznać więcej szczegółów dotyczących tej formy medytacji, która mam taką moc. Jeśli są takie nagrania lub książka, to proszę o info a jeśli trzeba, to jestem gotowy na sesję na ten temat, ale tu wchodzę w druga sprawę czyli ciągnie mnie na sesje, bo chce wiedzieć co mnie jeszcze ogranicza w tym życiu, jakie historie z przednich żyć, dlaczego mam pewne dolegliwości ciała, z tego życia czy z poprzednich a w zasadzie innych aspektów duszy, do której należę.

    Polubienie

Odpowiedz na Marta Grzebuła autorka Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s