Ziemia – Czy można odnaleźć wspólnego przodka wszystkich Ziemian…?

W ziemskich legendach pojawiają się różni bogowie, którzy w pradawnych czasach walczyli ze sobą w niebie a od czasu do czasu ukazywali się w swoich świetlanych statkach, wstrząsając także całą Ziemią.
Niektórzy bali się tych bogów, a inni przygotowywali się na ich przybycie…
Może to ci bogowie ingerowali w powstanie rozumnego człowieka…?
Ewolucji człowieka zaprzeczają różne fakty, ale najważniejszym z nich jest jego mózg. W normalnych warunkach zwierzęta nie rozwijają organów, których nie potrzebują lub którymi nie potrafią się posługiwać. A człowiek właśnie coś takiego zrobił.
Rozwinął mózg, którego rozmiary znacznie przekraczają jego potrzeby i teraz musi się zastanawiać, jak to się stało…?
Jakie istoty odwiedzały naszą planetę, pozostawiając ślady we wszystkich legendach i mitologiach…?
Czy spełniali rolę turystów, czy stwórców…?
Prawda może być bardziej szokująca niż niejedna powieść s-f…!

Człowiek współczesny nie posiada swojego przodka!
Nie było ciągłej ewolucji homo sapiens!
Rozwój Ziemian był wciąż genetycznie poprawiany!
Homo Sapiens po prostu się pojawił, z powodu obcej interwencji!
Równolegle na Ziemi istniały i ginęły kolonie kosmiczne z pozaziemskimi rasami!

„Rodzaj ludzki nie rozwinął się od zwierząt zamieszkujących Ziemię. Jedna grupa wyłoniła się samodzielnie – wszystkie inne były koloniami i zmieszały się, aby stworzyć gatunki.”

Phyllis V. Schlemmer – Jedyną Planetą Ziemia.

„Wasze rodowe dziedzictwo pochodzi z gwiazd. Jesteście gwiezdnym rodem, i ani wy, ani wasza planeta, nie znaleźliście się tutaj wskutek przypadkowego ‘wielkiego wybuchu’. Wszystko zostało zaplanowane. Wszechświat działa, ponieważ tak został zaprojektowany.”

Barbara Marciniak – Zwiastuni Świtu – Świetlana rodzina

W stworzeniu i ukształtowaniu się ras człekokształtnych na Ziemi były zaangażowane różne grupy:
– Duchowi Założyciele pełniący nadzór nad projektem, ale mający cel niematerialny,
– Eteryczni Syrianie, aby kontynuować proces reinkarnacyjny,
– Lirianie, w tym Weganie, którzy zainicjowali początek w sferze materialnej,
– koloniści z systemu Centaura z planety Bakaratini,
– załoga planety Nibiru, która stworzyła prymitywnego robotnika a także ród Adama,
– Plejadianie, którzy się dołączyli do projektu w późniejszej fazie,
– koloniści z układu słonecznego Syriusza, z planety Aremo.

Każda z tych grup miała nieco odmienne cele…
Lirianie po nie dość udanych eksperymentach dotyczących integracji, chcieli by Ziemia stała się w końcu wzorem cywilizacji zrównoważonej i sprawiedliwej.
Założyciele próbowali uśmierzyć dramat Oriona i w tym celu dopuszczali polaryzację w celu rozwiązania na Ziemi konfliktu Oriona.
Duchowe Istoty Syriusza były zainteresowane stworzeniem, dla swoich podopiecznych, odpowiednich nośników dusz.
Motywacja Istot z Nibiru była bardziej egoistyczna. Chcieli stworzyć rasę prymitywnych humanoidów, aby ci służyli im jako siła robocza. Chcieli po prostu Ziemię włączyć do swoich kolonii. Bądź co bądź, Nibiru w późniejszych czasach pojawiała się co 3 600 lat w pobliżu Ziemi.
Zaś, Bakaratinianie i Aremonianie w pradawnych czasach po prostu osiedlili się na Ziemi.
Nastąpiła realizacja projektu Założycieli „Początek”…
Przed sfinalizowaniem projektu „ ziemski człowiek”, osadzono przejściowo na Ziemi istoty obdarzone duszami. Byli to Felinianie – Lwi Ludzie i Karianie – Ludzie Ptaki. Istoty te miały za zadanie przygotować wszelkie warunki do rozwoju przyszłego człowieka rozumnego. Przygotowały one florę i faunę, pola energetyczne, oraz odpowiednie środowisko fizyczne. Dla ochrony wszelkiego życia zbudowano tak zwany, „wodny firmament”.
Już na samym początku Starego Testamentu znajduje się pewne zastanawiające stwierdzenie:

„Potem rzekł Bóg: Niech powstanie sklepienie [dosł. firmament, rozpostarcie] pośród wód i niech oddzieli wody od wód! Uczynił więc Bóg sklepienie, i oddzielił wody pod sklepieniem od wód nad sklepieniem; i tak się stało…” (księga Genesis 1:6-8)

Tak więc, Biblia stwierdza, iż w procesie stwarzania Ziemi Bóg wziął pewną ilość wód i umieścił je wysoko nad powierzchnią. Czytając powyższy werset ma się wrażenie, iż chodzi w nim o bardzo dużą ilość wody

„wody nad wodami (czyli istnienie okapu wodnego – pary wodnej lub warstwy krystalicznej wody okalającej Ziemię)”

Jednakże, ani dziś, ani też w czasach, gdy spisywano księgę Genesis owe „wody nad wodami” praktycznie nie istniały. Nasuwa się wniosek, że warstwa taka w dawniejszych czasach przed jej zniszczeniem chroniła mieszkańców planety przed promieniowaniem, które jest największym zagrożeniem dla ludzi i niektórych zwierząt. Jej istnienie tłumaczyłoby po części niesamowicie długie lata życia ludzi przed potopem, gdyż owo śmiertelne promieniowanie docierające do nas współcześnie jest tylko częściowo filtrowane przez obecną atmosferę Ziemi. Ten pas wilgoci otaczający Ziemię był przyczyną panowania subtropikalnego klimatu, o którym wyjaśniają starożytne teksty opisujące nasz świat jako bujną, zieloną, podobną do ogrodu planetę.
Firmament był utrzymywany przez Kryształowe Świątynie zbudowane pod ziemią w różnych miejscach planety. Były one miejscem generowania kosmicznej wszech-otaczającej energii, za pomocą nieznanej współczesnym, technologii kryształów. W firmamencie było tyle wody co we wszystkich oceanach.
Pomocnicy Boga także przystosowali sferę eteryczną oraz czakry planety w jej sferach fizycznych i niefizycznych. Przygotowali także portale, przez które mogły przedostawać się inne pozaziemskie gatunki. Planetę otaczają warstwy sieci energetycznych, które pozwalają postrzegać ją z wielu różnych ram czasowych. Aby pojawić się na planecie, trzeba koniecznie odkryć portale lub szczeliny, które prowadzą do tych jej rzeczywistości, w których istnieje czujące życie. Jeśli nie przejdzie się przez portal, można wylądować na świecie, który będzie wyglądał na kompletnie opustoszałe miejsce. Przechodząc przez portal, uzyskuje się dostęp do innych rzeczywistości, ram czasowych i korytarzy wybiegających z tego portalu. Można więc powrócić na Ziemię, która istniała setki lat temu – ponieważ rzeczywistości te nadal istnieją.
Portale to także urządzenia ochronne, rozmieszczone wokół planet. Posiadanie, tworzenie lub konstruowanie portalu jest ogromnym przedsięwzięciem. Aby portal pozostał otwarty, trzeba zachować pewną częstotliwość energii. Na Ziemi istnieje wiele portali. Jeden znajduje się na obszarze Meksyku i Ameryki Środkowej. Kolejny znajduje się na Synaju, jeszcze inny w Tybecie. Są to trzy główne portale, przez które energie przybywają na planetę i opuszczają ją. Portal na Środkowym Wschodzie był jedną z głównych bram Ziemi. Portal umiejscowiony na obszarze dawnej Atlantydy zwany Trójkątem Bermudzkim, także służył jako główna brama prowadząca na planetę. Jednakże obecnie, wśród energii tego portalu panuje chaos i zamieszanie, a dostęp do niego nie jest bezpieczny. Można się w nim zgubić lub utknąć, ponieważ zapanowały w nim konflikty i chaos. Innymi obszarami występowania portali są Wyspy Wielkanocne, góra Fu-dżijama, góra Shasta, jezioro Titicaca, płaskowyż Nazca i Uluru.
W wielu miejscach, tak jak na innych planetach, na Ziemi znajdują się olbrzymie źródła tzw. wolnej energii. Nie bez powodu pierwsze osady budowano na obszarach energonośnych. Energia przepływa przez rdzeń eteryczny Ziemi i rozprzestrzenia się poprzez kanały i wydostaje się na powierzchnię. Samoczynnie, nieprzerwanie wnika do ciał istot żywych. Jest to życionośna energia, która przewodniczy ciału napełniając jego kanały tak jak krew. Energia przepływając przez ciało człowieka powoduje, że staje się on połączony z energią Boga. W rozwoju duchowym człowieka spełnia bardzo ważną rolę, doprowadzając do większego poznania niewidzialnego świata. Świat ten egzystuje wokół ludzi niezależnie czy jest on przez nich wyczuwalny i poznawalny, czy też nie. Proces przepływu takiej energii jest tak pomyślany, że nawet bez aktywnego udziału człowieka wnika w jego ciało z powietrzem i pokarmem, oraz współpracuje, ożywia i zasila czakry. Ta energia ożywia wszystkie organizmy na Ziemi. W końcowej fazie ma za zadanie doprowadzić do rozwoju ludzkiej świadomości.
Źródła energii zostały zbadane przez tych duchowych projektantów na długo przed pojawieniem się Ziemian. W celu lepszego wykorzystania tych dobrodziejstw energetycznych, bogowie ziemscy budowali w miejscach energonośnych, czyli w ziemskich czakrach, budowle wspomagające przepływ tej energii lub wykorzystujące ją do celów własnych i technologicznych. Najczęściej budowano piramidy lub inne budowle megalityczne. Czakry energetyczne Ziemi, które mają najsilniejsze pola, są zaznaczone piramidami w Egipcie i Meksyku, budowlami w Europie jak np. Stonehenge, Knossos na Krecie, polski Wawel w Krakowie, czy w Ameryce Machu Picchu i Tiahuanaco. Trzeba także wspomnieć o Trójkącie Bermudzkim, gdzie jest zatopiona wielka piramida Atlantów. Budowle te służyły także do kontaktów z cywilizacjami z Kosmosu.
A oto jak informują o tym przekazy medialne Elizabeth Poll z książki „Planeta ludzi”:

„ – W piramidach zbudowanych na wzór wszechświata zawarte są informacje o prawach i sile – energii waszej planety. Zawarta jest wiedza o energii wolnej, której do tej chwili nie odkryto. Każda budowla zawiera informację o gromadzeniu energii. Piramidy to akumulatory dla pojazdów kosmicznych na drogę powrotną. To energia o niebywałej sile uzdrawiającej, lecząca rany, guzy, groźne paraliże. To ochrona przed rozwojem groźnych chorób, przed chorobami pojawiającymi się w dzieciństwie. To ochrona przed epidemiami oraz chorobami zakaźnymi. To ratunek zachowania ludzkości przed schorzeniami genetycznymi. Energia wolna jaka jest przechwytywana przez piramidy niesie pierwotną niezakłóconą informację o korzystaniu i gromadzeniu jej nowych źródeł. Piramidy zbudowano jako wzór dla energii i dla zachowania zdrowia. „

Życie roślinne i niektóre podstawowe formy życia, które zaczęły ewoluować, zostały jednocześnie posiane tu na Ziemi i na Marsie, jakieś niecałe 200 milionów lat temu, przez różnych kosmicznych podróżników z głębin Galaktyki. Przybysze pochodzili między innymi: z Alpha Draconis, Ursa Major i Minor, Liry, Plejad, Zeta Reticuli, Centaura i Syriusza. Natomiast lądowego strażnika naszej planety postanowiono stworzyć z prymitywnego wodnego gatunku pochodzącego z systemu Wegi, który wyewoluował w tamtejszym oceanie.
Duchowe Hierarchie z Wegi zgodziły się na to, by ten osobliwy gatunek został zmieniony genetycznie, aby stał się gatunkiem opiekunów planety Ziemia. Proces przyspieszania ewolucji tych wodnych ssaków trwał około cztery miliony lat.
Następne poprawki genetyczne planowano już na Ziemi…
Przez wiele tysięcy lat rasa naczelnych na Ziemi była pilnie obserwowana i badana pod względem genetycznym. Korygowano ich DNA, umieszczając w strukturze kodowej geny wzięte od pierwszych gości na Ziemi, Lirian. W ten sposób pojawił się, około 20 milionów lat temu, Homo Ramapitecus. Kiedy pojawiły się początki rozumnego myślenia u bardziej rozwiniętych członków tego gatunku, kiedy zaczęło się rozwijać ciało rdzennych mieszkańców Ziemi, kiedy ci zaczęli rozmyślnie zbierać narzędzia, kiedy zaczęły się formować pierwsze metody komunikowania, wtedy właśnie po raz pierwszy zjawiła się na tej planecie dusza. Po wielu genetycznych poprawkach zrealizowanych przez Felinian i Eterycznych Syrian, 10,5 miliona lat temu powstało pięć prawie ludzkich projektów w ilości 133 milionów, w które zaczęły się wcielać niektóre niecierpliwe i nieliczne dusze.
Duchowe Istoty, Eteryczni Syrianie, wykonały na sobie tę projekcję, aby doznać wrażeń i doświadczeń, możliwych do odczuwania tylko dla ciała fizycznego. Jak wiemy, owe dusze, czy duchowe stworzenia, istniały już i były na innym planie świadomości, kiedy rozwijało się na Ziemi zwierzęce życie. Następnych genetycznych interwencji było jeszcze sporo, lecz przekształcenie humanoidów w coś bardziej przypominającego człowieka, wymagało lepszego pomysłu. Do tego jednak Lirianom, jako dyrektorom tego projektu, potrzebna była właśnie pomoc pewnej grupy Plejadan, którzy już posiadali w sobie cenną, pobraną wcześniej od ziemskich humanoidów, genetyczną zawartość DNA.
A więc w pewnym okresie prehistorii ziemskiej, pewna grupa Lirian przybyła na Ziemię na zawsze zmieniając genetykę Ziemian. W drodze eksperymentów genetycznych, wprowadzili naczelnym swoje geny, przyspieszając ich rozwój.

„I stworzył Bóg człowieka na obraz swój. Na obraz Boga stworzył go. Jako mężczyznę i niewiastę stworzył ich.”

Czytając początek I Księgi Mojżesza można przypuszczać, że w pierwszej wersji Ziemianin był typu androginicznego, czyli hermafrodytą. Natomiast później, mimo, że istoty z Kosmosu na ogół są typu androginicznego, dokonano poprawki dokonując rozdziału płci.

„ …A z żebra, które wyjął z człowieka, ukształtował Pan Bóg kobietę i przyprowadził ją do człowieka.”

Na temat seksualności istot z Kosmosu można się, co nieco, dowiedzieć z książki Dolores Cannon „Jesteśmy dziećmi gwiazd”:

„…Otrzymuję jednak informację, że forma androginiczna jest normą uniwersum. Nie ma podziału na płci. Tylko charaktery, osobowości, można uznać za męskie lub żeńskie. Seksualność jest charakterystyczna dla ludzi. Wykorzystywanie w procesie reprodukcji dwóch różnych płci jest w uniwersum niemal niespotykane. Dlatego też istoty pozaziemskie tak bardzo interesują się ludzkimi sposobami rozmnażania.”

Natomiast inna grupa, jako emigranci z Liry, osiedlając się na Ziemi, próbowała się tutaj zaaklimatyzować i w tym celu zaszczepiła sobie część DNA od tutejszych naczelnych. To spowodowało, że ich ciała zostały przystosowane do elektromagnetycznej struktury Ziemi, a niektórym także zmniejszył się wzrost. Był to eksperyment nie tyle odważny, co także bardzo skuteczny. Niestety na wskutek wojennych zawirowań, wyemigrowali i osiedlili się na stałe w nowym odkrytym przez siebie gwiazdozbiorze.
Ich przywódca, zwany Asael, poprowadził 360 000 Lirian do nowego domu. Niedługo po śmierci Asaela, jego córka Pleja obejmuje tam władzę. Konstelacja ta nazywa się do dziś na jej cześć, Plejadami. Nazwa ta została w dawnych czasach przejęta przez Ziemian. Pleja powraca wraz z rodakami do Układu Słonecznego i zakłada na Ziemi, Marsie i Malonie kolonie. Ponieważ wybucha w naszym systemie gwiezdnym wojna, Plejadianie powracają do swoich nowych ojczyzn, w Plejadach. Natomiast, przez dłuższy czas, głównie przez Lirian, na Ziemi używano kilka małych kolonii, jako karne miejsce zesłań dla przestępców. Między innymi, do tego celu wykorzystywano kontynent Lamar, czyli Mu, zwany dzisiaj Lemurią.
Co spowodowało ich powtórną ucieczkę z Systemu Słonecznego…?
Otóż, pewna grupa istot stoczyła walkę w przestrzeni kosmicznej i zdobyła władzę nad terytorium Ziemi. Nowi właściciele chcieli, aby rdzenne gatunki ziemskie pozostały na niskim etapie rozwoju i nie miały dostępu do informacji, aby łatwiej było nimi kierować. Pierwotnie stworzony gatunek ludzki uległ zniszczeniu, a jego DNA – rozproszeniu. Istoty te, mając powiązania z Gadami, manipulowały materiałem genetycznym Ziemian. Były to energie pochodzące z Plejad, Syriusza i Oriona. Głównymi winowajcami tej zawieruchy na naszym globie, byli synowie istot pochodzących z planety Nibiru. Synowie tych bogów szerzyli na naszej planecie nie tylko zniszczenie. Asystowali również w wielu przemianach, jakie przechodziła Ziemia. Byliśmy poddawani obu rodzajom wpływów pochodzących z Plejad.
Zapisy dotyczące owych wpływów wskazują, że energie Plejad były mimo wszystko na Ziemi otaczane wielką miłością i szacunkiem, a większość kultur na Ziemi nie żywiła negatywnych uczuć w stosunku do Plejadian.
Plejadianie z ziemskimi genami, po początkowych oporach, zgodzili się w końcu na współpracę i stworzono Homo Erectusa, jako podstawowy „materiał” do dalszych genetycznych eksperymentów, mających na celu stworzenie rdzennej ziemskiej linii człowieka, Homo – Sapiens a potem Homo – Sapiens, Sapiens . Od tego momentu Plejadianie stali się główną pozaziemską cywilizacją, która miała taki trwały wkład w rozwój prawie każdej kultury na Ziemi.
Trzeba jednak nadmienić, że po rozłupaniu planety Tiamat, w części, która stała się późniejszą Ziemią, pozostały pod jej powierzchnią niedobitki Gadów a w oceanach część uratowanych Syrian w ciałach waleni.
W tym samym czasie na Ziemi zaczęły pojawiać się także istoty służące Imperium Oriona, i to nie zawsze w celach przyjacielskich.
Trzeba mieć na uwadze, że na Ziemi przebywały także dwa gatunki, który powstały z pozaziemskich migrantów, z planety z systemu Centaura, rozproszone w wyniku globalnej katastrofy 1.320. 000 lat temu. Były to rasy, czarna i żółta, które całkowicie rozwinęły się i przystosowały się bez ulepszania genetycznego. Pozostały także niedobitki z Hyperbornei. Początkowo ich DNA nie było mieszane z innymi rasami kosmicznymi.
Były też inne rasy, które w porównaniu do czarnej i żółtej, miały swoje genetyczne pochodzenie od „kosmicznych stworzycieli”. Chciano w ten sposób doświadczyć i zobaczyć, w jaki sposób ci, którzy zostali „posiani”, poradzą sobie w ewolucji, w porównaniu do innych ras ludzkich pochodzących z innych systemów gwiezdnych. Pierwotna rasa czarna jest do dzisiaj, fizycznie, bardzo dobrze przystosowaną rasą ludzką do pola energetycznego Ziemi i jej wibracji. Jest ona jednak dalece zmutowana, jak na przykład w Australii, i wymieszana z innymi populacjami ziemskimi, na przykład z drawidyjską na półwyspie Indyjskim.
Podobieństwo hinduskich Drawidów z Aborygenami w Australii jest zaskakujące…
Z tej samej planety co Czarni, również pochodzi rasa Żółta. Oni także nie zaznali ingerencji w strukturach genowych, ale także nie uniknęli rasowych krzyżówek. Na przykład Chińczycy czy Japończycy w przeważającej części, według Jamesa Churchwarda, to potomkowie białej rasy i żółtej.
Natomiast inna czarna linia Ziemianina pochodząca z „homo erectusa”, wskutek eksperymentów inżynierii genetycznej, jest najbardziej przystosowana do wibracji naszej planety. Jest wynikiem działalności Nibiruanów pod kierownictwem Enki’ego i jego siostry Ninhursag. Jest to rasa najbardziej rodzima, bo powstawała w drodze poprawianej i ulepszanej „ewolucji”, której początek miał miejsce jeszcze na długo przed pierwszą kosmiczną kolonią jaką była Hyperbornea.
Około 250.000 lat temu pojawili się ludzie z planety Aremo. To ci, którzy założyli wspaniałą cywilizację Mu. Od przedstawicieli tego gatunku pochodzą dzisiejsi Polinezyjczycy, niektóre grupy Indian, Hindusów i ludy Oceanii. Co prawda, nie eksperymentowano na ich genach, ale sami po różnych katastrofach wymieszali się z innymi Ziemianami.
W okresie powstania II Imperium Atlantydy, pojawili się także różni biali awanturnicy, uchodźcy z Kosmosu, jak choćby ze zniszczonej Malony, czy z Systemu Centaura.
Przez długi czas na Ziemi, aż do roku około 250 000 p.n.e., obok kolonistów z Kosmosu, posiadających niezwykle wysoką technologię, istniały hordy człekokształtnych zwierząt, które rozwinęły się, z pomocą bogów w „homo erectusa”. Gatunek ten został przez załogę Nibiru przekształcony w jeszcze inny rodzaj ludzki, który odegrał w historii ziemskich cywilizacji olbrzymią rolę, bo z dobrym wynikiem przetrwał późniejsze kataklizmy. Pochodzi od niego jeszcze jedna czarna rasa, która od potomków Bakaratini różni się brakiem zarostu na twarzy i dużymi wydętymi wargami. Niektórzy czarni Afrykanie, którzy mają zarost i mniej wydatne wargi, prawdopodobnie pochodzą od czarnych kolonistów z planety Bakaratini.
Nibiruanie stworzyli także inną linię człowieka, pochodzącą genetycznie od nich samych. Był to ród Adama, z którego wywodzą się po części Izraelici a także po części Arabowie i inni Semici. Izraelici w końcu zmieszali się z potomkami z planety Hebra, których wartościowe geny wyniosły ród Abrahama ponad barbarzyńskie ludzkie hordy jakie wtedy grasowały na Bliskim Wschodzie.
W końcu powstali o zadowalających cechach różni ludzie, w większości pokrewni genetycznie do Plejadian oraz do innych istot z Nibiru. Jednak w całej prehistorii rodzaju ziemskiego występowało ze strony pozaziemskich cywilizacji tyle interwencji i manipulacji ludzkimi genami, że już dzisiaj nie ma „czystych ras”. Sami bogowie – stworzyciele, jak twierdzą w przekazach, nie mogą się połapać w tym procesie jaki powstał w tyglu rasowym na Ziemi.
Oprócz tego, doszedł także czynnik najazdów zbrojnych, migracji i krzyżowania się gatunków ludzkich. Mimo to, można wyodrębnić jakby pięć odmian rasowych: czarna, czerwona o różnych odcieniach, brązowa, żółta i biała. Niektóre rasy zniknęły, jak na przykład niebieska czy fioletowa.
Był to jakby początek istnienia istot, których można było nazwać Ziemianami…
Trzeba jednak przypomnieć, że od czasu pojawienia się tych pierwszych ludzkich istot zaszło na Ziemi wiele zmian. Wiele lądów zniknęło, wiele się pojawiło i ponownie zaginęło. W pradawnych czasach, ze znanych nam krain Azji i Europy, istniały: Sahara, Tybet, Mongolia, Kaukaz i Norwegia. Na południowo-zachodniej półkuli: Kordyliery jako wyżyna, Peru i na północno-zachodniej: równiny Utah, Arizona i Meksyk.
Najbardziej pierwotnymi miejscami zamieszkania przez ówczesnego człowieka były rejony Hyperbornei, Australii, Antarktydy, oraz dużo później Mu, z której wyodrębniła się Atlantyda, oraz Sahara i górny Nil. Wody Nilu nie płynęły tak jak teraz na północ, lecz wpływały do Atlantyku. Teren Sahary, dopóki nie został zniszczony nuklearną bronią, był niezwykle urodzajny. Wody rzek Tybetu i z rejonu Kaukazu wpływały do Pacyfiku, a z płaskowyżu Mongolii do mórz północnych. Rejony najdalej wysunięte na północ były rejonami południowymi. Rejon polarny był więc zlokalizowany tam, gdzie teraz znajdują się kraje tropikalne i podzwrotnikowe.
Było to przed zmianą konfiguracji osi magnetycznej globu ziemskiego…
Ze względu na mistrzowsko opanowany przez nich kunszt „inżynierii genetycznej”, dużą rolę w tworzeniu życia rozumnego na Ziemi odegrała także rodzina Gadów. Nie była to czysta rasa Gadów lecz hybrydowe ssaki posiadające gadzie geny. Stanowiły one załogę Nibiru i zarazem jej rodzinę. Kiedyś, we własnej odległej przeszłości, rodzina Gadów była rasą bardziej życzliwą. Członkowie tej rodziny przybyli na Ziemię i angażowali się głęboko w akt tworzenia życia. Byli, podobnie jak Felinianie, mistrzami genetyki, pomagając Pierwszym Projektantom w nakreśleniu planów. Jak wiadomo, pochodzą z bardzo starożytnej rasy, stojącej na bardzo wysokim poziomie, jeśli chodzi o tworzenie czujących form biologicznych. Swego rzemiosła nauczyli się od istot jeszcze dawniejszych, Karian, którzy byli ich stwórcami. Wiele rozwiniętych cywilizacji zostało zakotwiczonych dzięki gadzim energiom, które miały dostęp do ludzkiego wzorca i przeniosły ów wzorzec do tego układu z innego systemu.
Tysiące lat współdziałania „stworzycieli” ze starożytnymi kulturami odzwierciedliło się w różnego rodzaju naskalnych rysunkach, przedstawiające bogów z nieba, przemieszczających się w swoich niezwykłych rydwanach, a starożytne dokumenty i mity opisują ich zachowania oraz czyny. Najwięcej, ze względu na intensywność i ciągłość kontaktów dotyczyło to Plejadian.
Z początku Plejadianom czołobitność Ziemian była obojętna i nie reagowali na nią pychą, czy też arogancją. Pełnili tylko rolę mistrzów i nauczycieli, z boku kontrolując rozwój ziemskich cywilizacji. Z czasem jednak rozsmakowali się we władzy i zaczęli rządzić. Ich czyste pragnienie wiedzy, wynikające z zaangażowania się w rozwój Ziemian, przekształciło się stopniowo w chęć zaspokajania swoich egoistycznych pragnień i w żądzę władzy. Nie bez znaczenia było też ich rosnące zainteresowanie ładnymi Ziemiankami. Wizyty innych grup kosmicznych na Ziemi wywoływały teraz u nich zawiść. W ten sposób zgodnie z zamiarem Założycieli zetknęli się ze swoją ciemną stroną, którą tłamsili przez długi czas na planetach Plejad. Można o nich wyczytać w Biblii, która wspomina o tych, co zstąpili z nieba.
Nie były to jeszcze najgorsze czasy…
Nastąpiły one wtedy, gdy na powierzchni naszego globu przeszła zawierucha zbrojnych starć wywołanych przez niesfornych synów ziemskich bogów. A oto, co twierdzi duchowa istota, która w tamtych czasach przebywała na Ziemi, jako bóg En-ki oraz przekaz Barbary Marciniak:

„…otóż w tym czasie, kiedy upływały lata ziemskie, tu naszego bytowania, doszło do nieporozumień, nieporozumień pomiędzy już naszymi synami. Jak zwykle była to sprzeczka o ziemię, a głównie to dotyczyło ziem obecnej Afryki, bardzo bogatej w minerały, jakim jest złoto. Przywieźliśmy na Ziemię broń, broń zwłaszcza jądrową. Nieprzemyślane myśli naszych synów, którzy to w swoim sporze powiedzieli, że nikt tych ziem mieć nie będzie. Nie przypuszczali, że broń jądrowa po wielu latach leżenia w ziemi nie będzie posiadała ogromnej mocy. Jakież to było zaskoczenie wszystkich, kiedy to okazało się, że jednak broń ma jeszcze większą siłę rażenia i kiedy uruchomili broń jądrową trzeba było z tamtych terenów uciekać. Wtedy to też ja się przeniosłem na teren Ameryki Północnej. Większa część terenów Afryki stała się pustkowiem i zginęło wtedy mnóstwo ludzi…”
Sesja publiczna – Chicago nr 53 20 listopada 2005 PROJEKT CHEOPS

„…Kiedyś planeta została odizolowana i nałożono na nią kwarantannę, ponieważ walczyły tu z sobą różne siły. Toczyły się straszliwe wojny, a niektóre ślady po tych wojnach wciąż istnieją, w postaci całkowicie jałowych obszarów na planecie. Był to czas chaosu i zamętu, kiedy bogowie walczyli z sobą. Podczas ostatniej fali wojen, około 10 czy 12 tysięcy lat temu, Ziemia została odizolowana, ponieważ istoty, które współdziałały ze światłem przegrały bitwę. Światło nie zawsze wygrywa, nie zawsze jest zwycięzcą takim jak myślicie, ponieważ światło musi się jednoczyć ze wszystkimi swymi cząstkami. Najwyższy Stwórca jest we wszystkich rzeczach, tak więc światło i ciemność są częścią Stwórcy. Dlatego światło musi być jednią ze swoją ciemną cząstką.” Zwiastuni Świtu – Barbara Marciniak.

Zapanowała duża radioaktywność i z powodu działań nuklearnych duża część Ziemi uległa rozpadowi. Pierwotne gatunki ludzkie doznały ogromnego zniszczenia i uległy rozproszeniu. Ślady tych zniszczeń pozostały w postaci nieurodzajnych połaci ziem, jak pustynie i martwe morza, gdzie nie rozwija się życie.
Były także globalne kataklizmy, nie zawsze pochodzenia naturalnego, wyniszczające ludzkość…
Wiele przerażających tajemnic znajduje się na terytorium dzisiejszych Chin. Pustynia Gobi ukrywa pod swymi piaskami ruiny po okrutnych nuklearnych wojnach. Odkryto ruiny bardzo starych miast, prawie bezkształtnych, ale wszystkie noszą na sobie ślady działania niezwykle wysokich temperatur, pokryte bąblami i pęcherzami tego samego rodzaju, co zaobserwowano w Hiroszimie po wybuchu amerykańskiej bomby atomowej.
Podobnie w Indiach, w Dolinie Indusu, gdzie niegdyś kwitła wspaniała cywilizacja, dziś jest pustynia…
Pustynią jest znaczny obszar południowo-zachodnich Stanów Zjednoczonych, który Majowie nazwali Królestwem Śmierci. Także ogromne obszary Afryki Północnej wraz z Saharą są pokryte pustynnymi piaskami. To samo dotyczy terenów na Środkowym Wschodzie, gdzie wielkie miasta Babilonii i Sumeru zostały doszczętnie zrujnowane, spoczywając pod ruchomymi wydmami. Spoglądając na kontynent Australii można zauważyć, że w przeważającej części jest to także pustynia. Pewne strefy Australii w języku Aborygenów nazywają się „Narikalinnani”, co oznacza miejsce śmierci i zniszczenia.
Ślady atomowych wojen w postaci zeszklonego piasku znaleziono, na wymienionej już wcześniej, pustyni Gobi, gdzie znajdują się tam od tysięcy lat…
Obszary takie istnieją także na Pustyni Kalifornijskiej zaś tajemnicze szkliste tektyty z pustyń Afryki i Środkowego Wschodu uważa się za powstałe w procesach radioaktywnych. Skały w Peru i Boliwii także noszą wyraźne ślady witryfikacji, zaś obszary, na których występują, noszą wyraźne cechy pustynne. Wszystkie te powstałe pustynie są otoczone ze wszystkich stron ogromnymi obszarami bujnej wegetacji.
Świadczy to o tym, że pustynne tereny pojawiły się na wskutek eksplozji pocisków nuklearnych o wielkiej mocy, które zniszczyły nie tylko ludność, lecz także wszelkie przejawy życia roślinnego i zwierzęcego. Zaś substancje radioaktywne, swym promieniowaniem wysterylizowały tereny tak, że nie nadawały się do życia przez tysiące lat. Niewiele bowiem przejawów życia obserwuje się na tych pustyniach, a to co tam rośnie i żyje, przeżywa z wielkim trudem, mimo wytworzenia się wielu cech adaptacyjnych.
Pozaziemskie inteligencje odwiedzały różne części naszej Ziemi i osadzały tam rdzenne cywilizacje. Bardzo często ci sami nauczyciele prowadzili w różnych okresach dwa lub trzy eksperymenty. Posiadali bardzo szybkie wehikuły i bezprzewodową łączność. Dzięki temu mogli działać w trzech, czterech miejscach na całej kuli ziemskiej. Każdej ze stworzonych przez siebie cywilizacji oferowali nieco inny zestaw wierzeń, następnie pozwalali owym kulturom rozwijać się, aby sprawdzić dokąd te eksperymenty zaprowadzą.
Wiele ras tytanów skolonizowało większość części świata. Starożytni Lirianie mieli od 7,5 do 10,5m wysokości Wywodziło się z nich wielu greckich bogów. Herkules miał ponad 3 m wysokości. On i wielu greckich bogów byli potomkami Hyperborneanów. Noah miał około 3,6 m wysokości, a Adam posiadał prawie 4,8 m. Wielki bóg Sumerów, Gilgamesz, miał więcej niż 7,2 m wysokości.
Wielu naszych przodków było gigantami, których potomkowie poprzez rozmnażanie i przystosowanie się do naszej atmosfery, stawali się mniejsi. Ponadto starożytne karłowate rasy stawały się coraz większe i ewoluowały. Dzisiejsi Plejadianie, którzy w starożytności także byli gigantami, są tych samych rozmiarów co my, po procesie adaptacji do swych planet.
Bogowie byli różni…
Niektórzy charakteryzowali się także wrogością do Ziemian, niszcząc ich przy lada okazji a swymi wojnami nie tylko ich ale także tereny, które były im przeznaczone.
Agresywne istoty pozaziemskie, usiłujące dosłownie całkiem przejąć Ziemię, pojawiły się na Atlantydzie, około 50 tysięcy lat temu. Były to grupy renegatów pochodzenia plejadiańskiego i centauriańskiego, oraz niektórzy Nibiruanie z Mardukiem na czele, a także biali Malonianie.
Grupy te wykorzystując upadek moralny elity Tolteków i ich słabość wynikającą ze zbytku oraz braku zagrożeń, zaczęły coraz bardziej dochodzić do głosu. Mając coraz większy wpływ na elity rządzące w Atlantydzie, doprowadziły 25 000 lat temu do zniszczenie legendarnej cywilizacji Mu i około 12 500 lat temu doprowadzili do zniszczenia samej Poseidii, wywołując potop ogólnoświatowy. Następny Potop, spowodowała grupa Marduka, przez zniszczenie wodnego firmamentu. Owe istoty wprowadziły swą genetykę do naszego rodzimego DNA, a czyniąc tak, zmodyfikowały jej struktury, dodając bardziej agresywny, despotyczny popęd ku naszej osobowości. Skłonność ta, podzieliła ludzką rasę na zwycięzców i pokonanych.
Po potopach ludzkość doznała mutacji, na wskutek zniszczenia firmamentu, który przedtem ochraniał Ziemię przed szkodliwym promieniowaniem kosmicznym, i od broni jądrowej użytej przez bożych synów. Także zwiększyła się grawitacja naszej planety. Jak wiemy, spadły na nią dwie olbrzymie asteroidy, wykorzystane do celów wojennych, nie wspominając o tych trzech wcześniejszych, około 1 350 000 lat temu. Jeszcze wcześniej spadły na Ziemię dwa małe ciała niebieskie. Wzrost większości Ziemian, od ponad trzymetrowego mających pochodzenie kosmiczne, zmalał do około 170cm a długość życia z około tysiąca lat, do wieku poniżej stu lat.
W chwili obecnej, ludzkość jest manipulowana i wykorzystywana przez Gady z czwartego wymiaru. W tym celu Istoty te zmieniły ludzki kod genetyczny, aby zablokować zdolności paranormalne i kontakt ze sferą duchową. Wokół Ziemi także została zainstalowana bariera częstotliwości, utrudniająca innym cywilizacjom dostęp do naszej ziemskiej rzeczywistości.
Na planetę nałożono odmienne, nieszkodliwe spektrum elektromagnetyczne, takie, które nie zdradza ziemskiego rodzaju świadomości, dzięki czemu nie można jej odnaleźć. Ziemię zakamuflowano – otoczono kwarantanną.
Nowi właściciele planety mają odmienne preferencje żywieniowe. Poprzedni duchowi właściciele żywili się podobnie jak Najwyższy Stwórca, energią miłości wytwarzaną podczas twórczej działalności dla innych istot. Nowi władcy odżywiają się strachem i chaosem. Te emocje wytwarzane przez ludzi ożywiają ich, stymulują i dają moc. W tym celu Gady przemodelowały Ziemianom DNA, aby ograniczyć pasmo wibracji tylko do częstotliwości utrzymującej ich w niewiedzy i dyskretnej niewoli, jako pokarm. Rozpowszechniła się wśród ich popleczników idea, że ludzi można poniżać i traktować bez szacunku. Istoty ziemskie, od dawna aż do dzisiaj, wykorzystywano jako niewolników do pracy w kopalniach, lub do wytwarzania wibracji według określonych wzorców emocjonalnych. Przez milenia „władcy ciemności” z uporem powiększali populację Ziemi, przygotowując ją na to, by jak największa liczba jej mieszkańców wydzielała stale emocjonalne częstotliwości chaosu i lęku.
Starożytne mity i legendy pochodzące sprzed setek tysięcy lat opowiadają o wężach, smokach i gadzich przybyszach z niebios. Opowiadania te przekazywano przez wieki z ust do ust, z pokolenia na pokolenie. Bogowie z ramienia Związku Oriona zachowali władzę, upoważniając do działania, grupę zaufanych Ziemian. To przyczyniło się do powstania hierarchii, stanowiącej część wielkiego nieporozumienia, prześladującego nas do dnia dzisiejszego. Niewola i tyrania Oriona jest tak sprytnie narzucona, że ludzie są jej nieświadomi, podobnie jak nasze hodowlane bydło. Możemy się rozmnażać oraz żyć w iluzji pseudo-wolności i pseudo-demokracji. Od tysięcy lat ludzie na Ziemi są pod kontrolą grupy sprzedawczyków zorganizowanych w tajne bractwa pod nazwą Iluminatów i Masońskich Lóż. Zespół Zarządzania Światem, który wywiera wpływ na całą planetę, składa się z grupy rodzin, liczącej sobie tylko kilka tysięcy osób. Kierują oni dziedzinami bankowości, mediów, edukacji i rozpowszechniania wiedzy na Ziemi.
I właśnie ta garstka ludzi stawia wyzwanie naszej wolności…
Ale o tym w późniejszych rozdziałach…
Nastał, więc czas upadku oraz mroku i jak to w Biblii jest napisane, że bogiem i władcą tej ziemi jest szatan:

„…cały świat podlega mocy niegodziwca.” – Jana 5:19b
„…Już nie będę wiele wam mówił, bo nadchodzi władca świata. A on nic we mnie nie ma” – Jana 14:30
„…Ziemia została wydana w ręce niegodziwca; zakrywa on oblicze jej sędziów. Jeśli nie, to któż?” – Hioba 9:24

Zarazem rozpoczął się historyczny okres dający początek ziemskim cywilizacjom, tym które znamy z historii. Ale jak już wspomniałem, planeta została otoczona progiem częstotliwości, który jak elektryczne ogrodzenie dla zwierząt hodowlanych, nie dopuszczał z zewnątrz informacji od innych istot pozaziemskich. Dokonano manipulacji genetycznej, które uczyniło duże spustoszenie w pierwotnym projekcie.
A co o tym mówią Plejadianie w Zwiastunach Świtu Barbary Marciniak?

„ Bogowie pogrążyli was w separacji, ponieważ pragnęli obserwować was i prowadzić eksperymenty. To dlatego na waszej planecie istnieją różne rasy…

Wielu widzi w was myszki laboratoryjne, które należy badać, przekształcać i zmieniać. Nie wywołuje to zbyt przyjemnych odczuć, nieprawdaż?…

…pierwsi ludzie byli klonami istot, które wy nazywacie Bogami…

Eksperymenty z klonowaniem trwały przez miliony lat. Pamiętajcie, że jesteście starożytną rasą…”

Powstawały eksperymentalne wersje gatunków ludzkich i nieludzkich, a oryginalna baza danych genetycznych została rozproszona.
A co z bogami stwórcami z Plejad?
Przykre, ale niektórzy z nich poszli na współpracę z Gadami. Wielu z władców, którzy byli kiedyś dobroczynnymi, potężnymi ludźmi, zawarło przymierze z „ciemnością”, kiedy
ta przecięła ich ścieżkę. Za pomocą kłamstw i tajemnic objęli władzę nad innymi, a ponieważ jedno kłamstwo rodzi następne, coraz trudniej było im zachować uczciwość. Byli to najczęściej ci, którzy wcześniej poddali się wpływom ziemskich przyjemności i zapragnęli władzy.
Chcieli być także bogami decydującymi o życiu i śmierci Ziemian…
Niektórzy z bogów – stwórców żenili się i łączyli swe linie, tak jak przyszłe europejskie monarchie. Stworzyli rasy bogów, półbogów, herosów, o których przecież możemy się dowiedzieć z mitów i przekazów pisanych. Aby zaspokoić swoją ciekawość i zobaczyć wynik doświadczenia, eksperymentowali z genetyką łącząc jeden rodzaj z drugim.
Ale od setek tysięcy lat, również istoty, pochodzące z innych układów gwiezdnych, zasiewały na Ziemi różne cywilizacje. Miały one za cel zrealizować choćby cząstkę pierwotnego programu tworzenia na Ziemi biblioteki genetycznej ludzi i zwierząt. Napotykając na częstotliwościowe pole blokujące dostęp do naszego świata, potrafiły niekiedy je ominąć i oszukać „władców ciemności”. Cywilizacje zakładane przez obcych rozkwitały przez tysiące lat, aby potem rozproszyć się lub pozwolić się zniszczyć siłom władającym planetą. Owe cywilizacje nie mogąc całkowicie zapanować nad Ziemią, zostawiały wskazówki stanowiące część głównego planu.
Są to wskazówki do odczytania w odpowiednim momencie historii, przez oświeconych i są kluczami do harmonijnej egzystencji we Wszechświecie. W ten sposób starano się znaleźć sposoby na odzyskanie Ziemi i ponownego szacunku dla życia. Tworzono koncepcję całych cywilizacji, obmyślając je w najdrobniejszych szczegółach. Następnie zasiewano i zaszczepiano owe cywilizacje na Ziemi, przez sprowadzenie na nią mieszkańców z gwiazd. Następowało to, po ich przystosowaniu do ziemskiej linii genetycznej.
Jednak, żadna z cywilizacji na Ziemi nie zdołała utrzymać otwartej częstotliwości miłości przez całą epokę. Każda przeżyła dni swojej wielkości, po czym była atakowana… i z naszego punktu widzenia zniszczona. Majowie położyli fundamenty pod wydarzenia, które rozegrać się mają dzisiaj. Innego rodzaju fundamenty położyli Egipcjanie, jeszcze innego – Inkowie i inni rdzenni Amerykanie, jak na przykład Indianie Hopi. Każda z cywilizacji wypełniła swoją rolę tworząc zamknięte w czasie wydarzenia, gotowe by otworzyć się obecnie w tym jądrze, czy też segmencie istnienia, w którym znajdujemy się.
Najsłynniejszą była cywilizacja Mu, stanowiąca do dziś niedościgły wzorzec sprawiedliwych rządów, utrzymująca stały kontakt ze sferą duchową. Także Atlantyda, mimo smutnego końca swej świetności, na początku była wspaniałą cywilizacją szanującą człowieka i przyrodę. Niestety, doczekała się upadku moralnego i na własne życzenie sprowadziła nieszczęście na siebie i cały świat.
Tak więc, mimo bardzo skomplikowanego rodowodu rodzaju ludzkiego na Ziemi, jedno jest pewne, że Ziemianin ma korzenie pochodzące z głębin Kosmosu…
Hyperborneanie, cywilizacja Mu, wcześni Atlanci, Egipcjanie, Hindusi, Inkowie, Balijczycy, Grecy, Tybetańczycy, Sumerowie, rdzenni Amerykanie, Majowie, Aborygeni i wiele, wiele innych ludów pozostawiło po sobie wskazówki, wszystkie wskazujące właśnie na niebo…

Fragment z książki Wojciecha Musiała „Galaktyczna Rodzina”

 

Pobrano z http://wojmus.tnb.pl

Opis ras innych planet naszej galaktyki według kontaktów channelingowych

Opis ras innych planet naszej galaktyki według kontaktów channelingowych

LIRIANIE– rdzenni mieszkańcy Liry, czyli Założyciele dla istot z 3 gęstości przypominają fizycznie twory owadopodobne, najczęściej przyrównywalne do modliszek, patyczaków lub pasikoników. Mają ponad 2 m wzrostu, są szczupli i posiadają bardzo długie kończyny. Ich cechą charakterystyczną są wielkie oczy (jak u owadów) oraz zielona barwa skóry. Są najstarszą humanoidalną cywilizacją naszej galaktyki. Mogą sprawiać wrażenie złych istot, ale klasyfikuje się je do pozytywnie zorientowanych istot. Istoty z Liry uczestnuczyły w tworzeniu się Ziemskiej cywilizacji (patrz: Powstanie Ziemskiej cywilizacji)

WEGANIE– istoty z Wegi (leżącej w układzie Liry) były pierwszą cywilizacją bardzo przypominającą ludzi. Cywilizacja na Wedze jest wynikiem ingerencji Założycieli. Wyglądem przypominają ziemskich hindusów. Ich wizerunki odpowiadają też niektórym hinduskim Bogom (np. Wisznu). Weganie są zorientowani pozytywnie.

SYRIUSZanie– mieszkańcy Syriusza są najbardziej złożoną społecznością. Układ Syriusza zamieszkują istoty zorientowane pozytywnie oraz negatywnie. Rdzenni mieszkańcy ukł. Syriusza to istoty mające mające nawet 3 m wzrostu, ich cechą charakterystyczną są głowy psów (tak jak Bóg Anubis), spotkałem też wzmianki o głowach kotów. Część istot z Syriusza odrzuciło humanoidalny wygląd i przemienili się w delfiny (walenie). Istoty z Syriusza uczestniczyły w budowie Ziemskiej cywilizacji. W przeszłości (starożytność) istoty te, przebywały razem z ludźmi na Ziemi (śladami bytności ich na Ziemi są kulty Anubisa, Bogini Nomu-Szakala i wielu Bogów, nie tylko Egipskich) Dziś Syriusz jest zamieszkany zarówno przez psiogłowych jak i drakonów czy greysów (szaraków)

ZETA RETICULI (greys)– mieszkańcy Zeta Reticuli są istotami o różnym charakterze. Szaraki (greys) zamieszkują dziś zarówno Zeta Reticuli I, Zeta Reticuli II, jak i układy Oriona czy Syriusza. Wyróżnia się trzy podstawowe rasy szaraków: szaraki prymitywne, współczesne i rozwinięte. Dobre szaraki, rdzenni mieszkańcy Zeta Reticuli cieszą się wielkim uznaniem w Federacji Galaktycznej. Natomiast szaraki nie współpracujące z Federacją (zamieszkujące Oriona, Syriusza) są pod władaniem negatywnie zorientowanych mieszkańców Oriona- Drakonów (czyli jaszczurów). Istoty z Zeta Reticuli umieją dzocierać w każde miejsce w galaktyce i podróżować w czasie. Szaraki prymitywne stanowią większą część ich populacji, nie posiadają emocji, dlatego też często krzywdzą ludzi. Szaraki współczesne (w naszym kontinnum) zdołały już nauczyć się emocji, posługują się telepatią, nie są tak brutalni jak pierwsza grupa. Najmniej liczną grupą są szaraki rozwinięte (z przyszłości) które posiadają już wykształtowane emocje (podobne do ludzkich), cieszą się największym uznaniem w Federacji. Wszystkie grupy (szczególnie dwie pierwsze) wyglądem fizycznym są bardzo podobne do siebie i trudno jest je od siebie odróżnić. Mają zazwyczaj szarą skórę (stąd nazwa szaraki) duże oczy, niski wzrost nie przekraczający 1,50 m.

ORIONidzi– z Oriona są w większości zorientowani negatywnie, Orion jest szczególnie pod władaniem jaszczurowatych (Drakonów), pojawianie się MIBów (Ludzi w czerni) jest wynikiem ingerencji Orionidów na Ziemi. Często też słyszy się o ranieniu bydła a nawet ludzi. Mieszkańcy Oriona są skupieni przede wszystkim na układzie Betelgeazy. Jednak niewielka część istot Orionicznych jest zorientowana pozytywnie. Wszystko zaczęło się od narodzenia się w ukł. Betelgeazy czystej duszy. W ukł. Oriona mieszkają też negatywni szaracy. Znaczną część jednak tworzą jaszczury

PLEJADIANIE– to grupa istot z Liry, którzy ewoluowali na Ziemi i chcąc uciec od konfliktów zamieszkała grupę gwiazd którą znamy jako Plejady. Są bardzo przyjazne ludziom. Zaraz po szarakach, jest to najliczniejsza grupa ET odwiedzająca nas w statkach kosmicznych (UFO). Istoty te mają nordycką urodę. Najczęściej są to blondyni o pięknej budowie ciała. Mają duże, często błękitne oczy i wzrost około 1.80- 2 m. Pomagają ludziom.

ARKTURianie– mieszkańcy Arktura, znajdują się na 6 gęstości. Są to istoty całkowicie zbudowane z Energii, lecz potrafią być widoczne dla ludzi pod postacią Aniołów, dobrych Bogów i Bogiń. Są to istoty całkowice zorientowane pozytywnie. Są przepełnione Miłością. Zbliżają nas do Stwórcy. Istoty z Arktura są najczęściej opiekunami ludzi. Z Arkturem łączy nas specjalny „kanał czasoprzestrzenny”. To właśnie tam udajemy się na odpoczynek po wcześniejszym zyciu na Ziemi i z tamtąd wyruszamy w kolejną inkarnację.

ALTEAnie– mieszkańcy Altea, mają bardzo wysokie wibracje, są półprzezroczyści. Mówi się że są to dawni mieszkańcy Atlantydy. Są zorientowani pozytywnie. W naszej gęstości istoty te są promieniste, piękne, wysokie i smukłe. Mają jasną skórę, i duże oczy. W przekazach channelingowych opowiadają między innymi o cywilizacji Hoova

HOOVA-cywilizacja Hoova, rozwinęła się na ogromnej plnecie Hoova (16 razy większej od Ziemi). Mają czarne oczy, czarne włosy i ciemną skórę. Hoovidzi są dość niscy i muskularni. Należą do cywilizacji przyjaznych Ziemi. Dali prawdopodobnie początek hebrajczykom, żydom, cywilizacja Hoova to zbiorowa świadomość przemawiająca do autorów Biblii, Hoova to prawdopodobnie Jehowa

DRAKONI, czyli jasczurowate twory zamieszkują różne rejony galaktyki. Ewoluowały na planecie Alfa Draconis. Ich wygląd fizyczny jest różny. Bardzo przypominają jednak gady szczególnie jaszczury i węże. Głównym układem gwiezdnym gdzie działają jaszczurowaci jest wspomniany już Orion. Jaszczurowaci mają też na Ziemi portal, znajdujący się na obszarze bliskiego wschodu, co może tłumaczyć odwieczne walki w tamtym rejonie. Są wyłącznie naegatywnie zorientowani. Jaszczurowaci dzielą się na wiele grup:

SERPENTOWIE– podziemne węże, których jaszczurowaci używają jako niewolnicze strażnice swoich podziemnych tuneli.

MOTHMANie– podziemne jaszczury, ma skrzydła nietoperza oraz dwa rogi na głowie. Mówiono o nich drakule, ptasznicy, pteroidy, ludzie-ptaki. Często myli się je z diabłem :)

LEVITANIE– są to morskie, wodne jaszczury. Ich przedstawicielem jest potwór z Loch Ness

NAGASowie– są to wodne smoki, węże. Ich przedstawicielem jest prawdopodobnie Naga, smok z wód Mekongu.

IGUANOIDZI- zakapturzone postacie gadów. Są wyjątkowo okrutne. Potrafią panować nad umysłem ofiary. Iguanoidzi są traktowani jak kapłani wśród jaszczurowatych. Często miały wpływ na kapłanów Ziemskich, manipulując ludźmi i rozsiewając fałszywe nauki.

CHUPACABRA– widziany wielokrotnie w Porto Rico, chupacabra jest latającym gadem o czerwonych oczach potrafiący zmieniać barwę jak kameleon. Chupacabra żywi się krwią ofiar, poluje szczególnie na bydło i zwierzęta domowe.

BOOTEANIE– gady z systemu Wolarza, dokładnie EPSILON WOLARZA, często nazywani Dousi, jest to rasa genetycznie zaprojektowana w oparciu o bazę genetyczną owada i zasymilowanego gada. Duże głowy, cienkie ciała i białą skórę. Prowadzili walki z Tau Ceti.

ESSASANI– rasa istot powstała z krzyżowania ludzi z Ziemi z mieszkańcami Zeta Reticuli

GREENS-zielone istoty, około 1,50m wzrostu. Mają zieloną skórę, ich twarze mają żabie kształty, a między palcami są błony, mówią że pochodzą z przestrzeni znajdujących się pod Europą

UMMICI– mieszkańcy planety Ummo (w systemie Liry)

SOLARIANIE– mieszkańcy układu Słonecznego, dość nieliczni, są wśród nich mieszkańcy Marsa, Wenus, Jowisza ale i Księżyca (tzw. Moon-Eyes, mają niebieską skórę, duże oczy, owinięte z powodu wrażliwości na światło)

SASQUATCH– tzw. wielka stopa. To istota dosyć prymitywna, pochodząca prawdopodobnie z Syriusza.

ALTAIR– cywilizacja powstała w wyniku ingerencji Wegan, jej mieszkańcy mają podobne cechy do istot Arktura. Są wyłącznie pozytywnie zorientowani. Mieszkańcy tego rejonu są wyzbyci agresji a charakter tej cywilizacji to kontemplacja.

NIBIRU– mieszkańcy planety Nibiru umiejscowionej prawdopodobnie za plutonem, informują nas między innymi o poczynaniach jaszczurowatych, są zwani Annunaki i mają związek z Sumerami.

BERNARIANIE– mieszkańcy systemu Bernarda, to dom „pomarańczowych”, mają czerwone lub pomarańczowe, stojące pionowo włosy

ASHAN– cywilizacja Ashan, brała udział w tworzeniu na Ziemi kultury i sztuki.

ALFA CENTAURI– kolonia Wegan zamieszkana przez istoty humanoidalne o nordyckich cechach

KASJOPEA– mieszkańcy systemu Kasjopei, są w 6 gęstości, są niematerialni

PULSATI– cywilizacja Pulsati

TAU-CETI– mieszkańcy Tau Ceti są krępi, muskularni i mają około 1,65 m. wzrostu, mają szerokie twarze, uszy spiczste i równo przycięte włosy. Prowadzili wojny z greys oraz Dousami (Epsilon Wolarza- Booteanie), którzy porywali ich dzieci.

WOLF 424- znana jako Iumma, z jej zamieszkałą planetą Ummo, są to wysocy blondyni, pracują z Weganami.

PROCJON– mieszkańcy Procjona mają nordyckie cechy budowy, niewielka część z tych istot reinkarnuje na Ziemi.

DALOWIE– mentorzy wobec istot z Plejad

ANTARES– mieszkańcy związani są z Andromedą, Antares stanowi pomost między naszą galaktyką a Andromedą

ARAGON– mieszkańcy Aragonu

 

Pobrane z https://www.paranormalium.pl/

 

UFO, istoty pozaziemskie oraz Reptilianie w Turcji – Farah Yurdozu

Opublikowany 27 lut 2017

Farah Yurdozu – jedyna kobieta ufolog w Turcji, światowej sławy autorka bestsellerów na temat Obcych. Na konferencji Exposing The Truth (29 październik 2016, Warszawa) omówiła najciekawsze przypadki związane z UFO na terenie Turcji oraz rasy obcych panujące na tych terenach.

 

Zabawa w odnajdywanie smakołyków w macie zapachowej CLEO

Zabawa na odnajdowanie po węchu smakołyków – karmy w macie zapachowej to wspaniały trening dla psów w każdym wieku.
W brew pozorom jest bardzo intensywny wysiłek dla psa wymagający dużego skupienia.
Można matę traktować jako osobny posiłek i porcję karmy jaką pies powinien dostać do miski można równomiernie rozprowadzić po macie.